wtorek, 22 października 2013

Amerykanie w Google: chcę sprzedać swoje włosy, jajeczka i nerki.

Coraz więcej Amerykanów w tarapatach finansowych traktuje własne ciało jako źródło dodatkowego dochodu – przez internet sprzedają włosy i komórki jajowe. 
Bezrobotna od 2 lat April Hare w obliczu eksmisji znalazła rozwiązanie rodem z powieści “Małe kobietki” i postanowiła sprzedać swoje długie włosy. Zamieściła na stronie www.buyandsellhair.com zdjęcia swych długich, kasztanowych włosów i cenę wywoławczą: 1 tys. dol. W ciągu paru godzin otrzymała mnóstwo ofert. Hare, która rozważała również sprzedaż swojego mleka, jest jedną z wielu Amerykanek sięgających po niekonwencjonalne sposoby na wiązanie końca z końcem w czasach kryzysu.
 fot.nicalbonic.blox
Od 2011 „włosy”, „jajeczka” i „nerki” znajdują się wśród haseł najczęściej wyszukiwanych w Google wraz z frazą „chcę sprzedać swoje…”, jak podaje Nicholas Colas, specjalista strategii rynkowej nowojorskiej ConvergEx Group. Badanie z 2007 r. przeprowadzone przez wykładowców ekonomii z uniwersytetów w Chicago i Buffalo pozwoliło ustalić, że sprzedaż nerki po wprowadzeniu odpowiednich prawnych regulacji mogłaby przynieść 15,2 tys. dol. Sprzedaż włosów, mleka matki i komórek jajowych jest w USA zgodna z prawem, jednak narządów takich jak nerki – nie.  Zasiłki dla bezrobotnych wynoszą często mniej niż poprzednio otrzymywane wynagrodzenie, więc osoby skazane na wsparcie opieki społecznej i bony żywnościowe szukają nieortodoksyjnych rozwiązań. Trudno się zatem dziwić, że matka dwójki małych dzieci rozważa sprzedawanie własnego pokarmu, jeśli osiąga on cenę 5 dol. za uncję (0,35l). W klinice leczenia bezpłodności Shady Grove tylko w tym roku dawczyniami komórek jajowych będzie chciało zostać ponad 13 tys. kobiet, czyli 13 proc. więcej niż w roku ubiegłym. 65 proc z nich utrzymuje, że ich motywacja przynajmniej częściowo jest finansowa, jednak rygorystyczną i długotrwałą selekcję przejdzie zaledwie 3 proc. 25-letnia Bridie MacDonald również jest ofiarą recesji – niedawno straciła pracę w nieruchomościach. Swoje naturalnie rude, długie włosy zapuszcza od dwóch lat. Zamieściwszy w sieci ogłoszenie o gotowości sprzedaży kosmyków długości pół metra za 1500 dol. otrzymała ponad 100 odpowiedzi.Więcej: http://forsal.pl/artykuly/739290,usa-sprzedaz-wlosow-i-komorek-jajowych-dodatkowym-dochodem-amerykanow.html

1 komentarz:

  1. a ja sciełam wlosy i zostawiłam na podłodze u fryzjera.. a mogłam na nich tak dużo zarobic....

    OdpowiedzUsuń